Włochy #1

Pierwsza porcja smakołyków od przyjaciół z Włoch.

First portion of goodies from my Italian friends.

taralli

Od mniej więcej półtora roku mam ogromną przyjemność przyjaźnić się z trójką prawdziwych włoskich foodies. Wszystko zaczęło się od Simone – jednego z organizatorów RECON G6 we Włoszech*, z którym prowadzimy niekończące się dyskusje na temat przeróżnych produktów spożywczych i potraw – zarówno włoskich jak i polskich, oraz wymieniamy się „paczkami jedzeniowymi”. Co kilka miesięcy pakuję w karton polskie produkty i wysyłam do niego, a w zamian dostaję porcję włoskich przysmaków.

Od zeszłego roku podobną, smakowitą „współpracę” prowadzę z przesympatyczną parą, o której wspomniałam przy okazji przepisu na Pesto Tritato (KLIK). Daniela i Bruno, również poznani przy okazji zabawy z RC, mieszkają w innej części Włoch, dzięki czemu przekąski, które od nich otrzymałam w ramach wymiany do tej pory raczej nie pokrywają się z tymi od Simone. Chociaż jest jeden wyjątek – Taralli…


For about 1,5 years now, I have a great pleasure to be friends with 3 great Italian foodies. Everything started with Simone – one of Italian RECON G6 organizers, with whom I can talk all the time about different food products – Italian and Polish, and exchange „food packages”. Once in few months I pack box of local produce and send to him, and get one full of Italian goodies in return.

Since last year, I „collaborate” also with a delightful couple, that I already mentioned in Pesto Tritato recipe (CLICK). Daniela and Bruno, that I also met thanks to RC, live in different part of Italy, so food products I got from them and Simone usually don’t match. There is one exception – Taralli…

taralli

Ten chrupiący przedmiot pożądania do tej pory miałam okazję spróbować w 2 wersjach – naturalnej (olio di oliva) oraz „al peperoncino”, czyli z dodatkiem pikantnej papryczki.


Till this day I had a chance to try this crispy object of desire in 2 versions – natural (extra virgin olive oil) and „al peperoncino” – with hot peperoncino pepper.

Zaskoczeniem dla mnie były Tarallini – spodziewałam się po prostu mniejszej wersji Taralli. Okazało się jednak, że oprócz tego, że różnią się rozmiarem, mają też odmienną konsystencję. I jak Taralli można spokojnie porównać do naszych swojskich obwarzanków, tak ich mniejsze rodzeństwo jest zdecydowanie bardziej kruche.


Taralli was a bit of a surprise to me – I thought they will be just smaller version of Taralli. It turned out that not only they differ in size, also in consistence. As Taralli is very similar to Polish „obwarzanki”, that it’s smaller sibling is way more crispy and crunchy.

Jeśli zastanawiacie się, czemu część opakowań na zdjęciach jest pusta, spieszę z wyjaśnieniem – otóż paczki na linii Włochy-Polska kursują od przełomu lat 2015/16. Jednak, jak zapewne wiecie, w 2016 praktycznie nic nie publikowałam. Zachowałam jednak opakowania (i pojedyncze sztuki produktów), żeby w „nieokreślonej przyszłości” o nich napisać. Aż w końcu nadszedł ten moment, z czego się bardzo cieszę, bo jest o czym pisać!


If you wonder why some of the packaging on the pictures is empty – let me explain. Packages from and to Italy are flying since 2015/16. But, as you probably know already, I posted close to nothing in 2016. I saved wrappings (and some of the products) to write about them in „unspecified future”. The future is now and that makes me really happy, as I have a lot to write about!

taralli

Moją ulubioną, chrupiącą przekąską, bijącą na głowę nawet wspomniane wyżej Taralli, jest Tocchetti di Focaccia Genovese – obłędny produkt piekarniczy, wyższy poziom krakersa, kruche, pełne smaku kawałki ciasta, wytrawne „ciasteczko”, które po prostu rozpływa się w ustach. Rewelacja!

Obok niego na zdjęciu powyżej znajduje się słoik z salami. Tak, wiem co powiecie – „sam tłuszcz”. Ale to tak mocno pikantne, jak czerwone, idealnie dające się rozsmarować dobro, jest po prostu znakomite! Ostrzegam jednak, że w tej wersji nadaje się tylko dla miłośników ostrych smaków. Bardzo dobrze nakłada się je na kawałki Carasau a spicchio – cieniutkiego, lekko twardego pieczywa (na zdjęciu po prawej).


But my favorite crispy treat, even better than Taralli, is Tocchetti di Focaccia Genovese – insanely delicious baked product, higher level of crackers, crunchy, full of flavor bits, seasoned „cookie”, that just disappear in your mouth. Amazing!

Next to it, on the picture above, you can see a jar of salami. I know what you’re gonna say – „so fatty”. But this as hot as red, perfectly spreading goodness, is simply delicious! I must warn you, that in this version it will work only for spicy food fans. It is very easy to put on pieces of Carasau a spicchio, too – a thin and bit firm bread.

W kolejnych odsłonach serii pokażę Wam więcej smakołyków, których miałam okazję spróbować – będą to zarówno produkty, które otrzymałam w paczkach, jak i te przetestowane podczas podróży. Do następnego razu!


In upcoming posts from this series, i’ll show you more goodies I had a chance to try – there will be products form the packages as well as the ones that I tried during travels. Till the next time!


Jeśli miałeś okazję spróbować któregoś z produktów, które pokazałam – daj koniecznie znać w komentarzu, czy Ci smakowały!


If you had a chance to try any of the products I mentioned in this post – let me know in the comments how you liked it!


 

* RECON G6 – ogólnoświatowa seria imprez dla modeli zdalnie sterowanych stworzona przez Briana Parkera (na przełomie września i października odbędzie się pierwsza Polska edycja, którą organizujemy jako RC Nennox).


*RECON G6 is a worldwide RC adventure created by Brian Parker (on the September/October weekend this year, we organize it’s first Polish edition as RC Nennox)





  • Cotakpachnie?

    mniam, chętnie bym spróbowała takich włoskich przysmaków, zazdroszczę 🙂

    cotakpachnie.com.pl

Navigate