Kulinarna podróż przez Francję z Michel Moran

Tak, ta istota w koszulce w paski, to ja 😉

Możecie zastanawiać się, skąd wzięłam się u boku Michel Moran – otóż jako 1 z 3 osób wygrałam konkurs na profilu Galerii Mokotów na Facebooku. Zadanie było następujące:

„Kuchnia francuska jest bardzo zróżnicowana i… niektórzy twierdzą, że najlepsza na świecie, każdy region ma swoje charakterystyczne potrawy. 🙂 A Twoja przygoda kulinarna? Jeśli są potrawy, przy wykonaniu których inspirujesz się kuchnią francuską – pochwal się nimi! Napisz nam również o swojej pasji kulinarnej i opisz krótko dlaczego chcesz zdobyć główną nagrodę, czyli wspólne gotowanie z Michel Moran już w najbliższą sobotę!

Gotowanie z jednym z jurorów polskiego MasterChefa (bo domyślam się, że większość z Was kojarzy Michel Moran właśnie z tego programu), to czysta przyjemność – wszystko szło sprawnie, a Szef okazał się przesympatyczną osobą 🙂 Do moich zadań należało m.in. wyskrobanie miąższu z upieczonych połówek bakłażana (bez zrobienia dziur w skórce), pokrojenie kilku pomidorów z i bez skórki, podsmażenie kilku składników, mieszanie, nakładanie, próbowanie.. Mam tylko nadzieję, że podczas wykonywania tych czynności, nie wchodziłam Panu Kamerzyście za często w drogę – starałam się nie zasłaniać jak tylko mogłam! 😀

Początkowo mieliśmy przygotować tylko zapiekane bakłażany (na zdjęciu w tle, na chwilę przed wstawieniem do pieca), ale po odkryciu, że został jeszcze jeden bakłażan, i konsultacji z Prowadzącym ile mamy czasu, powstałą jeszcze jedna szybka potrawa – podsmażone plastry bakłażana z sosem z podsmażonych na oliwie czosnku, cebuli, pomidorów i (dużej ilości) anchois 🙂 Doprawione ziołami i solą smakowały zgromadzonej widowni bardzo.

Podsumowując – znakomicie bawiłam się gotując z Michel Moran w kuchni w Galerii Smaków (znajdującej się na ostatnim piętrze Galerii Mokotów, w Warszawie). Nastroju nie popsuł mi nawet fakt, że nie cierpię bakłażanów 😉

A tutaj zdjęcie z Michel Moran i 2 z 3 pomocników Szefa. Niestety trzeci z chłopaków nie załapał się na zdjęcie…

…dlatego z wielkim bólem 😉 publikuję to zdjęcie, na którym są wszyscy i ja, z miną śniętej ryby 😛
Dziękuję Panowie za wspólnie spędzony czas! 🙂

Navigate